Już na zawsze
razem..~!
Nicole i matka po godzinnym staniu jeszcze na lotnisku w końcu poszły do domu. A Lena w tym czasie leciała samolotem do Paryża. Przy wysiadaniu uderzyła się w głowę i zaczęła jej lecieć krew, wtedy podszedł do niej francuz i powiedział że ją zawiezie do szpitala. Lena zgodziła się.
Już w szpitalu po opatrzonej ranie przez lekarzy francuz powiedział - Cześć jestem Charles - dziewczyna podała rękę mówiąc - Cześć a ja Lena. Czemu mi pomogłeś? - Chłopak obejrzał się dookoła i zawstydzony powiedział - widać po tobie że pierwszy raz leciałaś i do tego, no wiesz jesteś ładna - dziewczyna się zarumieniła i oboje wyszli ze szpitala. Przed szpitalem zapytała - Wiesz gdzie są jakieś niedrogie i fajne hotele? - chłopak wziął Lenę za rękę i pobiegł złapać taksówkę. Taksówkarzowi podał adres gdzie ma jechać i pojechali. Już na miejscu Lena stwierdziła że hotel jest ogromny i piękny. Weszła do środka i zarezerwowała pokój na dwa tygodnie, po czym poszła do pokoju. Chłopak poszedł za nią i powiedział - No to ja już będę iść jak będziesz potrzebowała pomocy zadzwoń - i wręczył jej kartkę z numerem telefonu.
Lena ucieszona poszła się rozejrzeć po Paryżu. Po dwu godzinnym chodzeniu stwierdziła że czas już wracać bo się ściemnia (a była już 18:47). Wiec jeszcze poszła do sklepu po parę produktów żywnościowych i po gazetę. Już w hotelu wzięła szybki prysznic i się ubrała w piżamę. Po wykąpaniu się zrobiła sobie kolację i jak już zjadła zaczęła się rozpakowywać. Jak już wybiła godzina 21 poszła spać. Rano o szóstej pościeliła łóżko i się ubrała. Wzięła gazetę i usiadła przy stoliku który stał u niej w pokoju, zaczęła ją przeglądać mając nadzieję że znajdzie jakieś mieszkanie. Znalazła parę mieszkań i zadzwoniła do ich właścicieli. Ale tylko jedno mieszkanie było wolne, więc Lena umówiła się że jeszcze dziś pójdzie je zobaczyć (o godzinie 15) właściciel zgodził się. Już po rozmowie telefonicznej Lena zeszła na duł do kawiarenki w hotelu i zjadła śniadanie. Po zjedzeniu postanowiła że pójdzie jeszcze raz przejść się po Paryżu ale tym razem w poszukiwaniu pracy. Lena omijając sklep z zegarami zobaczyła na godzinę, a tam już 14:50 szubko wzięła taksówkę i pojechała na umówione miejsce. Gdy już dotarła była 15:05 martwiła się że już właściciela nie będzie, lecz właściciel tez się spóźnił. Dziewczyna obejrzała mieszkanie i zapytała kiedy może tam zamieszkać, właściciel powiedział że od jutra. Lena się ucieszyła i kupiła mieszkanie. Po powrocie do hotelu Lena zadzwoniła do matki, lecz matka nie odbierała, starsza córka pomyślała że matka pewnie jest w pracy.
Więc poszła na miasto i trafiła na sklep w którym szukają pracownika. Lena weszła do tego sklepu i zapytała się o pracę, tam powiedziano jej że można już zaczynać od następnego dnia dlatego podpisała umowę i poszła do hotelu. Gdy była już w hotelu była 21:20 więc poszła spać.
Rano wyszykowała się i poszła zjeść śniadanie do kawiarenki. Po zjedzeniu poszła do sklepu i zakupiła farby, po drodze spotkała Charles'a. On zapytał się czy jej pomóc, ona jednak powiedziała że nie trzeba i powiedziała że znalazła mieszkanie i idzie jej malować. Chłopak strasznie się narzucał żeby jej pomóc to dziewczyna w końcu zgodziła się i poszli do jej mieszkania. Malowali do północy. Charles powiedział że odprowadzi Lenę do hotelu żeby poszła spać bo pewnie jest zmęczona. Ona zgodziła się.
Zaproponowała żeby wszedł na chwile i się ogrzał, on się zgodził i właśnie tak spędzili całą noc razem.
Rano byli bardzo szczęśliwi i cały dzień byli razem. Wieczorem gdy już Lena wróciła do domu zadzwonił telefon. To była jej matka, Lena opowiedziała wszystko ze szczegółami i matka razem z Nicole się cieszyły ze szczęścia starszej córki/siostry. Następnego dnia Lena zadzwoniła do ukochanego z prośbą o pomoc w remoncie, chłopak zgodził się. Przy malowaniu i tym podobne, Lena zapytała - Chciałbyś tu ze mną zamieszkać? - Chłopak uśmiechnął się i odpowiedział - pewnie że tak - i pocałował ją namiętnie.
Już tydzień później razem w tym mieszkaniu mieszkali, Lena pracowała w sklepie z żywnością a Charles pracował w wielkiej firmie. Spędzali razem mnóstwo czasu.
Po roku Charles zaprosił Lenę na randkę przy wieży eiffla. Tam zjedli kolacje i poszli na most tam posadził ją na grubej poręczy, uklękną i pokazał pierścionek mówiąc - Marry me ?! - Lena szczęśliwa odpowiedziała krótko krzycząc - Tak..!!! - I tak się zaczęło piękne życie Leny. A późnij Nicole wyjechała do Włoch i tam znalazła swą miłość na zawsze.
To już niestety koniec mojej opowieści o dwóch siostrach.
Zapraszam do komentowania. ^.^
Jiyoon ^,^


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz