Translate
środa, 5 grudnia 2012
Życie jest trudne...!
(4) Pożegnanie
.... Dziewczyny po chłodnym przywitaniu matki poszły usiąść w dużym pokoju i Lena zaczęła rozmowę, powiedziała ze złą miną do matki - czemu całe życie nas okłamujesz ?! - matka temu zaprzeczyła, a po chwili powiedziała - bardzo was przepraszam ale jak bym nie uciekła to już byście pewnie nie żyły !! - Nicole i Lena zrobiły wielkie oczy i młodsza córka zapytała - czemu tak myślisz?1 - matka spuściła głowę i odpowiedziała - ponieważ mi ktoś groził . Dwie siostry po patrzały się na siebie i nagle Lena wyszła z domu żeby ochłonąć trochę, a w między czasie Nicole poszła na górę do swojego pokoju, usiadła na łóżku, puściła muzykę i zasnęła. Matka czuła że się strasznie przez te lata odsunęła od córek, bardzo była tym faktem poirytowana. Lena po dwóch godzinach wróciła do domu, a tam zastała matkę śpiącą na kanapie, poszła szybko na góre do pokoju siostry z obawą że uciekła, ale tam okazało się że Nicole zasnęła. Lena sama poszła wtedy spać ponieważ była zmęczona najbardziej tą rozmową z matką.Rano gdy Nicole się tylko obudziła poczuła jakby ktoś robił jajecznicę, dlatego szybko pobiegła do siostry pokoju i zaczęła ją budzić, Lena także poczuła od razu ten zapach i siostry poszły na dół, a tam zobaczyły nakryty stół, nagle z kuchni wyszła matka z jajecznicą i powiedziała - proszę usiądźcie u jedzcie -córki były zaskoczone na jej widok.Po zjedzeniu Lena powiedziała - dziękuje że przynajmniej to dla nas zrobiłaś :) - matka odpowiedziała - nie masz za co dziękować w końcu jestem wam to winna - i Nicole zaczęła zbierać naczynia, a przy tym matka też, a Lena poszła się umyć bo miała po południu iść do pracy.W tym czasie kiedy starsza córka była w pracy to Nicole opowiadała mamie co się działo przez te lata co jej nie było. Kiedy Lena wróciła z pracy zawołała - mamo muszę tobie coś bardzo ważnego powiedzieć! - matka wystraszona szybko pobiegła z dużego pokoju do przedpokoju i zapytała - coś się stało?? - córka odparła - nie, nic takiego tylko chciałam tobie powiedzieć że chcę wyjechać do Paryża na zawsze ! - mama była zszokowana ponieważ nigdy nie pomyślała nawet że jej któreś dziecko nie będzie żyło w przyszłości w Polsce i odparła - Jak to? czemu chcesz to zrobić?! - Lena odpowiedziała matce najlepiej jak umiała - czuję że właśnie tam znajdę szczęście...- matka zrozumiała to i nawet dała córce pieniądze na samolot. Lena była wtedy najszczęśliwszą osobą na świecie. Już p miesiącu Lena miała samolot, na lotnisko przyszła siostra i matka, wszystkie trzy nie umiały się powstrzymać od łez i bardzo czule się żegnały. Lena powiedziała - nie martwcie się wkrótce tu jeszcze jak się tylko odnajdę w życiu i poszła wolnym i zdecydowanym krokiem do samolotu. Nicole i jaj mama stały jeszcze ponad godzinę na lotnisku.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz