Translate

czwartek, 27 grudnia 2012

Życie jest trudne...!

 Już na zawsze
 razem..~!
 Nicole i matka po godzinnym staniu jeszcze na lotnisku w końcu poszły do domu. 
A Lena w tym czasie leciała samolotem do Paryża. Przy wysiadaniu uderzyła się w głowę i zaczęła jej lecieć krew, wtedy podszedł do niej francuz i powiedział że ją zawiezie do szpitala. Lena zgodziła się.
Już w szpitalu po opatrzonej ranie przez lekarzy francuz powiedział - Cześć jestem Charles - dziewczyna podała rękę mówiąc - Cześć a ja Lena. Czemu mi pomogłeś? - Chłopak obejrzał się dookoła i zawstydzony powiedział - widać po tobie że pierwszy raz leciałaś i do tego, no wiesz jesteś ładna - dziewczyna się zarumieniła i oboje wyszli ze szpitala. Przed szpitalem zapytała - Wiesz gdzie są jakieś niedrogie i fajne hotele? - chłopak wziął Lenę za rękę i pobiegł złapać taksówkę. Taksówkarzowi podał adres gdzie ma jechać i pojechali. Już na miejscu Lena stwierdziła że hotel jest ogromny i piękny. Weszła do środka i zarezerwowała pokój na dwa tygodnie, po czym poszła do pokoju. Chłopak poszedł za nią i powiedział - No to ja już będę iść jak będziesz potrzebowała pomocy zadzwoń - i wręczył jej kartkę z numerem telefonu.
Lena ucieszona poszła się rozejrzeć po Paryżu. Po dwu godzinnym chodzeniu stwierdziła że czas już wracać bo się ściemnia (a była już 18:47). Wiec jeszcze poszła do sklepu po parę produktów żywnościowych i po gazetę. Już w hotelu wzięła szybki prysznic i się ubrała w piżamę. Po wykąpaniu się zrobiła sobie kolację i jak już zjadła zaczęła się rozpakowywać. Jak już wybiła godzina 21 poszła spać. Rano o szóstej pościeliła łóżko i się ubrała. Wzięła gazetę i usiadła przy stoliku który stał u niej w pokoju, zaczęła ją przeglądać mając nadzieję że znajdzie jakieś mieszkanie. Znalazła parę mieszkań i zadzwoniła do ich właścicieli. Ale tylko jedno mieszkanie było wolne, więc Lena umówiła się że jeszcze dziś pójdzie je zobaczyć (o godzinie 15) właściciel zgodził się. Już po rozmowie telefonicznej Lena zeszła na duł do kawiarenki w hotelu i zjadła śniadanie. Po zjedzeniu postanowiła że pójdzie jeszcze raz przejść się po Paryżu ale tym razem w poszukiwaniu pracy. Lena omijając sklep z zegarami zobaczyła na godzinę, a tam już 14:50 szubko wzięła taksówkę i pojechała na umówione miejsce. Gdy już dotarła była 15:05 martwiła się że już właściciela nie będzie, lecz właściciel tez się spóźnił. Dziewczyna obejrzała mieszkanie i zapytała kiedy może tam zamieszkać, właściciel powiedział że od jutra. Lena się ucieszyła i kupiła mieszkanie. Po powrocie do hotelu Lena zadzwoniła do matki, lecz matka nie odbierała, starsza córka pomyślała że matka pewnie jest w pracy.
Więc poszła na miasto i trafiła na sklep w którym szukają pracownika. Lena weszła do tego sklepu i zapytała się o pracę, tam powiedziano jej że można już zaczynać od następnego dnia dlatego podpisała umowę i poszła do hotelu. Gdy była już w hotelu była 21:20 więc poszła spać.
Rano wyszykowała się i poszła zjeść śniadanie do kawiarenki. Po zjedzeniu poszła do sklepu i zakupiła farby, po drodze spotkała Charles'a. On zapytał się czy jej pomóc, ona jednak powiedziała że nie trzeba i powiedziała że znalazła mieszkanie i idzie jej malować. Chłopak strasznie się narzucał żeby jej pomóc to dziewczyna w końcu zgodziła się i poszli do jej mieszkania. Malowali do północy. Charles powiedział że odprowadzi Lenę do hotelu żeby poszła spać bo pewnie jest zmęczona. Ona zgodziła się. 
Zaproponowała żeby wszedł na chwile i się ogrzał, on się zgodził i właśnie tak spędzili całą noc razem.
 Rano byli bardzo szczęśliwi i cały dzień byli razem. Wieczorem gdy już Lena wróciła do domu zadzwonił telefon. To była jej matka, Lena opowiedziała wszystko ze szczegółami i matka razem z Nicole się cieszyły ze szczęścia starszej córki/siostry. Następnego dnia Lena zadzwoniła do ukochanego z prośbą o pomoc w remoncie, chłopak zgodził się. Przy malowaniu i tym podobne, Lena zapytała - Chciałbyś tu ze mną zamieszkać? - Chłopak uśmiechnął się i odpowiedział - pewnie że tak - i pocałował ją namiętnie. 
Już tydzień później razem w tym mieszkaniu mieszkali, Lena pracowała w sklepie z żywnością a Charles pracował w wielkiej firmie. Spędzali razem mnóstwo czasu.
Po roku Charles zaprosił Lenę na randkę przy wieży eiffla. Tam zjedli kolacje i poszli na most tam posadził ją na grubej poręczy, uklękną i pokazał pierścionek mówiąc - Marry me ?! - Lena szczęśliwa odpowiedziała krótko krzycząc - Tak..!!! - I tak się zaczęło piękne życie Leny. A późnij Nicole wyjechała do Włoch i tam znalazła swą  miłość na zawsze. 
To już niestety koniec mojej opowieści o dwóch siostrach. 
Zapraszam do komentowania. ^.^
Jiyoon ^,^

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Merry Christmas ~!

Merry Christmas everybody ~!
Today is a beautiful day for everyone because it's Christmas !!
Hehe dzisiaj jakoś mi się zebrało na angielski ^,^ 
 A tu macie trochę zdjęć: 

Macie świąteczny nastrój ?

Uwielbiam robić komuś niespodzianki na święta a wy?!
 Joy at Christmas is priceless ~!
No dobra to już koniec..
Zapraszam fanów Azji na moją stronkę na  facebooku:

Jiyoon (czyli ja ) 
fulfillment of all their dreams
 and Merry Christmas ~!!

sobota, 22 grudnia 2012

Dzień dobry!!

Dzień dobry!!
Ostatnio założyłam stronkę na Facebooku na temat Azjatów ale ma mało wejść.
Jeśli jesteś fanem Azji to zapraszam, link jest na końcu posta.
A jeśli nie jesteś zainteresowany/a to po prostu zignoruj to...

Chcę się was zapytać czy jest coś w moim (tym) blogu co się wam nie podoba. Piszcie to na E-mail: kimjiyoon@onet.pl
 Dziękuje wam za to że jesteście papa <3

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Utrata...

 Utrata

Była dziewczyna która bardzo pragnęła przyjaźni, nie patrząc na charaktery bardzo szybko zaczęła się przywiązywać do ludzi i myślała że to właśnie oni są jej przyjaciółmi. Lecz pewnego dnia to się zmieniło, jak zawsze obudziła się rano i zaczęła się szykować do szkoły, po dotarciu do szkoły za uwarzyła że coś się zmieniło, a mianowicie nikt się do niej nie odzywał, wszyscy okazali się być fałszywi, lecz jedną osobą która się do niej odzywała, była jej prawdziwa przyjaciółka (od serca, zawsze jej ufała)z innej szkoły.
Jednakże pewnego razu przyjaciółka tej dziewczyny 'uciekła' ze swojej szkoły, dowiedziała się o tym (nie wiadomo jak) była przyjaciółka tej dziewczyny i wszystko powiedziała nauczycielowi, jednakże on (nauczyciel) wezwał ją (główną bohaterkę) i powiedział jej żeby zadzwoniła do swojej przyjaciółki i ją wezwała, ta zaś się upierała że nie zadzwoni, ale jak nauczyciel zagroził to jednak zadzwoniła, po pół godzinie przyjaciółka przyszła i obie zostały wezwane do dyrektorki (głównej bohaterki), tak pani dyrektor zadzwoniła do pana dyrektora ze szkoły od przyjaciółki, później zaczęły się kłopoty....
Dzień po tym zdarzeniu dziewczyna (główna bohaterka) zaczęła pisać ze swoją koleżanką, ona zaczęła się pytać o tą sytuacje, główna bohaterka nie napisała jej tego bo ją o to prosiła przyjaciółka. Już na następny dzień znowu koleżanka zaczęła się o to pytać dlatego główna bohaterka po długim namyśle zdecydowała się napisać jej co się stało, pomimo próśb przyjaciółki. Dwa dni potem przyjaciółka się o tym dowiedziała i napisała do dziewczyny że już nie będą przyjaciółkami i że jak chciała z tamtą koleżanką odbudować relacje to nie może i że to jej(głównej bohaterki) wina, ta nie próbowała nawet się wywiązywać i się przyznała do winy.
I to już wszystko co o nich wiadomo..

Dlaczego...?!



Dlaczego to ja muszę zawsze cierpieć?!
Dlaczego to ja zawsze jestem oskarżana?!
Ja nie chcę już tak żyć,dlatego
 umieram w samotności tu i teraz.


niedziela, 16 grudnia 2012

Tarta czekoladowo karmelowa

Tarta czekoladowo karmelowa

 Teraz przyszedł czas na ciasto prosto z Francji ^.^ to jest coś pięknego dla oka i dla podniebienia <33

Składniki:

-Kruche ciasto:
-100 g masła
-60 g cukru pudru
-20 g mielonych migdałów
-1 jajko
-2 g soli
-170 g mąki
-Karmel:
-70 g cukru
-70 g glukozy w płynie (lub syropu kukurydzianego - corn syrup)
-70 g śmietanki kremówki
-30 g solonego masła (lub zwykłego + 1/8 - 1/4 łyżeczki morskiej soli)
-1 laska wanilii
-Mus czekoladowy:
-60 g śmietanki kremówki
-110 g mlecznej czekolady
-90 g śmietanki kremówki (do ubicia)



Sposób przygotowania

  1. Ciasto: zmiksować masło z cukrem i solą na gładką masę. Dodać migdały i jajko. Ponownie chwilę miksować. Dodać mąkę i zmiksować do połączenia składników. Z ciasta uformować płaski dysk, zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na 1 godzinę. Ciasto rozwałkować na grubość 1/2 cm (zrobiłam to pomiędzy dwoma warstwami folii spożywczej) i wyłożyć nim wysmarowaną masłem formę do tart o średnicy 20 cm. Na wierzchu położyć kawałek papieru do pieczenia i wysypać groszkami ceramicznymi lub fasolką. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni C i piec 15 minut. Zdjąć papier i groszki i dopiec jeszcze ciasto na złoto. Na wystudzone ciasto wylać karmel, wyrównać powierzchnię i pozostawić do całkowitego wystudzenia karmelu.
  2. Karmel: zagotować śmietankę z masłem i glukozą. Odstawić. Na patelnię o grubym dnie wysypać cukier i podgrzewać go do chwili kiedy się rozpuści i nabierze bursztynowego koloru. Wlać ciepłą śmietankę i mieszać do uzyskania jednolitej masy o bursztynowej barwie.
  3. Mus czekoladowy: podgrzać śmietankę (60 g) w rondelku. Zdjąć z ognia i dodać czekoladę połamaną na małe kawałki. Mieszać do jej rozpuszczenia. Odstawić do całkowitego wystudzenia. Resztę śmietanki (90 g) ubić na sztywno. Zmiksować masę czekoladową, dodać bitą śmietanę i delikatnie wymieszać całość szpatułką. Wstawić do lodówki na 3 godziny. Schłodzoną masę czekoladową przełożyć do worka cukierniczego z okrągłą końcówką o średnicy 8 mm. Nakładać na wierzchu karmelu tworząc okrągły wzór (patrz 1 zdjęcie). Wierzch posypać przez sitko gorzkim kakao. Przechowywać w lodówce.

Lekkii deser malinowy

Lekki deser malinowy

Oooo.... kocham takie desery dlatego dodam *.* 
Maliny można zastąpić truskawkami.
 ~No to zaczynamy !!~ 
Składniki:
-0,5 l mleka
-4 dag cukru
-1 opakowanie budyniu waniliowego
-30 dag jogurtu malinowego
-15 dag malin
-truskawkowa lub wiśniowa galaretka
-bita śmietana i listki mięty do dekoracji

Sposób przygotowania:

1.Przygotuj budyń z mlekiem według przepisu na opakowaniu.
2.Rozlej jogurt do pucharków i ostrożnie wlej ostudzony budyń.Pozostaw do stężenia.
3.Przygotuj galaretkę według przepisu na opakowaniu.
4.Na stężałym budyniu porozkładaj maliny i zależ je tężejącą galaretką. Gdy zastygnie, udekoruj deser bitą śmietaną i listkami mięty.


No to już cały przepis, jest to bardzo proste do zrobienia, ja już to zrobiłam i muszę powiedzieć że jest wspaniałe *.* 
Ten deser pochodzi z Włoch... :) 


Makaron, karczochy....

Makaron, karczochy, szynka i ocet balsamiczny

 A teraz przyszedł czas na Włoskie przepisy, mam nadzieję że spróbujecie je zrobić, w prawdzie ja sama ich jeszcze ie robiłam ale spróbuję zrobić. Proszę was o komentarze o tym czy wam wyszło i jak już wyszło to jak wam smakowało...
Chcę was uprzedzić że to porcja na cztery osoby.
To do dzieła!! 
  


Składniki:
-500g makaronu
- 150g suszonej szynki (np. parmeńskiej)
-kieliszek białego wina
-2-3 łyżki dobrego octu balsamicznego
-oliwa
-1 ząbek czosnku
-1 suszona papryczka- peperoncino
-pieprz
-sól
-garść świeżej bazylii

Sposób przygotowania:

 Postępowanie jak zwykle :)
 
 Czyli gotować makaron, w tak zwanym międzyczasie rozgrzać na patelni oliwę, wrzucić posiekany czosbnek i pokruszoną papryczkę. Chwilę przesmażyć.
 Wrzucić połowę pokrojonej w kostkę szynki. Podlać octem balsamicznym.
 Wrzucić pokrojone karczochy, przesmażyć, podlać winem.
 Doprawić do smaku solą i pieprzem. Sypnąć bazylii.
 Makaron odcedzić, wymieszać z sosem.
 I na koniec jeść.
Smacznego! ^,^

Pajeon + historia...

Przepis na Pajeon  + historia o Niebieskiej Żabie

  Dzisiaj dowiecie się jak zrobić koreańskie Pajeon,
czyli pikantne placki ze szczypiorkiem.
Również opowiem wam pewną historię związaną z tym posiłkiem,
ale to już po jego przygotowaniu.
Przepis daje całkiem ładne, ostre tekstury do ukąszenia.
Można użyć małych krewetek ale wszelkie owoce morza
 również się nadają, lub pomiń je, jeśli wolisz wersję wegetariańską.

 

Czas przygotowania: 10 minut

Czas smażenia: 20 minut

Całkowity czas: 30 minut

Składniki:
200g małych krewetek, obranych i oczyszczonych
(możecie pominąć)
1 pęczek szczypiorku, pokroić w paski
1-2 czerwone chilli, pokroić w bardzo cienkie plasterki 
1 1/4 szklanki mąki tortowej
1/8 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli  i czarnego pieprzu
1 szklanka wody z lodem
1 jajko
2-4 łyżeczki oleju rzepakowego
Do tego można przygotować sobie tego typu sos:
2 łyżki sosu sojowego
1 łyżka octu ryżowego
1 łyżeczka prażonych nasion sezamu
Montaż:
 Pokroić szczypiorek i papryczki chilli.
 Wymieszać mąkę, proszek do pieczenia ciasta, sól i pieprz.
 Dodać lodowatej wody do mieszanki i wymieszać.
 Dodać jedno jajko i użyć trzepaczki do połączenia składników.
 Ciasto powinno być cienkie jak ciasto naleśnikowe.
  Dodać zieloną cebulę, czerwone papryczki chili, krewetki.
 Wymieszać.
 Gdy olej na patelni będzie ciepły rozłożyć masę i smażyć przez

około 3-4 minuty.
  Przewrócić i ponownie smażyć drugą stronę 3-4 min.
 Placki powinny być lekko przypieczone.

I GOTOWE!

SMACZNEGO (^_^)

 Do tego jedzenia opowiem wam historię przekazywaną
w Korei z pokolenia na pokolenie.

청개구리 (Niebieska Żaba)

Dawno, dawno temu żyła sobie młoda żaba o imieniu "Blue".

Nazywali go "Blue", ponieważ był bardzo nietypową niebieską żabą.

Niebieski mieszkał z matką w małym domku w pobliżu
małego strumienia głęboko w górach Korei Południowej .

Jego matka kochała go bardzo i nie najlepiej mogła nauczyć go,
aby chłopiec mógł wyrosnąć na dobrze wychowanego i taktownego.
Niebieski nie był to najbardziej posłuszny chłopiec.
W rzeczywistości był dość buntowniczy i często wykazywał sprzeczne zachowania.



Jeśli jego matka poprosiła go, by posprzątał bałagan w jego pokoju,
zrobiłby jeszcze większy bałagan. Kiedy zapytała go, aby nie iść do
 niebezpiecznej części wsi, gdzie mieszka wąż, on od razu tam pędził.
Niebieski myślał że jest bardzo odważny i inteligentny.



Wszystkie jego przewinienia martwiły mamę, która była bardzo chora.
Matka Niebieskiego czuła, że umrze wkrótce pozostawiając jej młodego syna.
Próbowała wyjaśnić sytuację do Blue, ale nie chciał słuchać.

Uświadomiła sobie, że jej syn nie zmieni swoich zachowań sprzecznych,
 więc zdecydowała się powiedzieć mu to, czego pragnęła.



Chciała być pochowana na wzgórzu, ale znając jej syna, że ​​zrobi dokładnie
 odwrotny sposób, poprosiła, by Blue pochował ją przy strumieniu.
Więc zapytała go w przeciwną stronę "Synu, kiedy umrę ...,
proszę pochowaj moje ciało w pobliżu strumienia. NIE na wzgórzu ... "



Kilka dni później zmarła jego matka.

Po śmierci matki, Blue w końcu zrozumiał, że był głupi,
 i żałował, że był nieposłuszny.

Więc, po raz pierwszy w życiu, zdecydował się słuchać matki życzenia.
 Pochował ją w pobliżu strumienia!

Następnie spadł deszcz w dniu następnym. Woda w strumieniu
przepełniła i przemywała grób matki. Niebieski nie mógł pomóc,
 ale płakał jak patrzył co się dzieje.
Było po prostu za późno, żeby zabrać matkę w inne miejsce.



Od tego dnia, gdy pada deszcz w Korei, słychać
głośny żabi płacz w pobliżu jakichkolwiek strumieni.


To jest jedno z koreańskich podań ludowych,
które opowiada się dzieciom jako bajki na dobranoc.

Więc co ta historia ma do czynienia z plackami ze szczypiorkiem?
Cóż, kiedy jest deszcz, Koreańczycy lubią jeść tego rodzaju smakowite
placki i porozmawiać o niebieskiej żabie.


Jeszcze chciałam dodać że to przepis Koreański <33
(No i proszę wczoraj przez przypadek gdzieś weszłam i zaczęła lecieć muzyka ^.^ )

sobota, 15 grudnia 2012

Różowe Pocky

Różowe Pocky ciasto!

  Cudo dla oka ;3

Przepis na to ciacho:

BAZA DO CIASTA:
2 ¼ szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
¼ łyżeczki soli
¾ szklanki masła, zmiękczonego
¾ szklanki cukru
1 łyżeczka startej wanilii
3 jaja
¾ szklanki pełnego mleka, temperatura pokojowa

Przesiać mąkę, proszek do pieczenia i sól.
Wymieszać wszystko w misce dodając masło. Następnie dodawać stopniowo cukier i wanilię.
Dodać jajka jedno po drugim, dokładnie mieszając. Wlać mleko.
Podzielić ciasto między dwie takie same blaszki do pieczenia i piec przez około 25 minut. Ostudzić.


RÓŻOWY WANILIOWY KREM:

1 filiżanka masła, zmiękczonego
2 ½ szklanki cukru pudru
1 łyżeczka wanilii
Różowy barwnik spożywczy - żel
Łyżkę Mleka

W jednej misce wymieszać razem cukier puder oraz masło. Rozpocząć mieszanie na niskich obrotach, a następnie zwiększyć na wysokie i mieszać około 3 minut.
Dodaj pastę z wanilii i ponownie ucieraj aż wyjdzie puszysta masa. Dodaj trochę żelu do uzyskania odpowiedniego koloru.
Jeśli krem będzie za sztywny dodaj mleka.



MONTAŻ:

Zaczynając od bazy z ciasta na samym dole przekładamy je naszym kremem i na to kładziemy kolejną bazę również nakładając na nią krem. Wygładzić brzegi. Można ozdobić paluszkami Pocky.

Japońskie ciasto <33
(Tłumaczyłam z japońskiego więc są błędy, ale na 100% składniki się zgadzają więc się nie martwcie^^ hehe.)

Nuhbiani

Zacznę od prostego przepisu na Nuhbiani 

Najpierw może napiszę co znaczy nazwa w nagłówku.
Nazwa Nuhbiani pochodzi z kształtu mięsa.Ludzie tak nazywali coś, co zostało pokrojone płasko i ma krepy kształt, "nuhboon, nuhboot".
Gwarantuję że polubicie te danie jeśli lubicie wołowinę.



czas przygotowania :20 min
czas pieczenia:10 min


składniki:
900g polędwicy wołowej pokrojonej w paski
3 łyżki pokrojonych drobno orzechów włoskich


Do marynaty:
1/2 szklanki sosu sojowego

3 łyżki miodu lub 1/2 miodu i 1/2 cukru

2 łyżki wina ryżowego

1/2 utartego kiwi

1/2 startej cebuli

1 łyżeczka startego świeżego imbiru

3 ząbki czosnku, drobno posiekane

1 łyżeczka świeżo zmielonego pieprzu

2 łyżki oleju sezamowego
 Najlepsza byłaby koreańska wołowina, ale że takiej na pewno u nas nie
dostaniemy, to przepis zmodyfikowałam pod Polskie warunki.
Potrzebna nam będzie polędwica wołowa, ale 
można ją zastąpić żeberkami.

Bierzemy dość ostry nóż i uderzamy w nasze mięso

uważając, aby go za mocno nie ponacinać.
 Pokrój swoje mięso w plastry według własnego uznania :).
Nie muszą być prostokątne jak na zdjęciu.
 Połącz wszystkie składniki marynaty.

Rozprowadź sos równomiernie po wszystkich plastrach wołowiny.

Odczekaj 25-30 minut, aby mięso przeszło tym wspaniałym aromatem.
Czekając posiekaj drobno orzeszki włoskie. Oryginalnie w przepisie 

jest, aby użyć orzechów piniowych, ale w Polsce raczej 

się z nimi nie spotkałam ;). Jeśli jednak je masz, wykorzystaj je!
Czas, aby podpiec wołowinę! Umieść kratkę nad blaszką wyłożoną folią

(łatwiej się później sprząta). Na dnie spryskaj masłem w sprayu

lub po prostu nałóż zwykłe masło łyżką

(w piekarniku spokojnie się ono roztopi).
  Połóż plastry na szczycie stojaka.

Umieść w rozgrzanym piekarniku 

(lub grillu zwykłym lub elektrycznym).

Temp piekarnika to 180'C.
Podpiekaj kawałeczki mięsa około 4 minut.
Uważaj, aby ich nie spalić!
 Odwróć na drugą stronę i podpiekaj również 4 minuty.
Zbierz trochę sosu, który wytopił się podczas pieczenia mięsa

i nasmaruj je pędzelkiem...
 Daje to połysk i mięso będzie wtedy wilgotne.
 Przestaw mięso na talerz i posyp je orzechami.

Jako dodatki do mięsa najlepsze są:
ryż
szpinak
fasola
lub
pikantna mizeria
....
również w stylu koreańskim!
No i to jest pierwszy przepis jaki tu napisałam i to jest przepis Koreański ^.^

Informacja!!

Witam ! 
Chciałam was poinformować o tym że zmieni się trochę wystrój strony z powodu nadchodzących świąt.
I niestety ale jak na razie nie będzie leciała muzyka (mam małe problemy), mam nadzieję że wam to nie przeszkadza?!
I jak niektórzy wiedzą lubię Koreę Południową dlatego wstawię parę przepisów na potrawy (można je zrobić nawet na święta)^.^
Tylko się nie martwcie nie tylko z tego kraju będę wstawiała potrawy.


niedziela, 9 grudnia 2012

Witam !

Cześć wszystkim ^.^
Dzisiaj chciałam wam trochę po opowiadać o moim tygodniu (a w nim się strasznie dużo zdarzyło, ale spróbuje wam to jakoś skrócić).
A mianowicie dowiedziałam się że byłam cały czas oszukiwana przez osoby których brałam za przyjaciół -to jest moje chyba najgorsze przeżycie i nawet najgorszemu wrogowi czegoś takiego nie życzę....
Do tego jak może niektórzy wiedzą miałam w sobotę urodziny i powiem szczerze że było super bo: po pierwsze w końcu skończyłam pechową trzynastkę(i z tego się bardzo cieszę), po drugie trafiła mi się okazja żeby powiedzieć już byłej przyjaciółce co o niej teraz tak naprawdę myślę @.@
Do tego wszystkiego musiałam się rozchorować, ale tym razem zostało mi choć trochę poczucia humoru i nareszcie mam czas żeby obejrzeć dramę do końca (Azjatyckie seriale <nie wiem jak mam to wytłumaczyć>).
Jak ktoś to tego posta czyta i interesuje się Azją to polecam:
-You are beautiful(Koreańska)
-Hana yuri dango (Japońska)
-1 Litre no Namida(Japońska <na faktach>)
-For You In Full Blossom (Koreańska)

Anime to ja mało oglądam (prawie w ogóle) ale mogę polecić :
-Deth Note
-Higurashi No Naku Koro Ni
-Naruto
Najlepsze jest to że już was jest tu dużo dziękuje wam za te ponad 331 wyświetleń, nie sądziłam że będzie ktoś chciał czytać moje bzdury hehe...
No to jeszcze takie małe pytanka dla was:
Jak tam u was ? Też macie wielkie przygotowania do świąt ? 
Ja mam i to ogromne ;) Kocham śnieg ♡♡ nawet nie wiem dlaczego ^,^ A wy ??



To powodzenia w przygotowaniach ;3 ♡♡♡

środa, 5 grudnia 2012

Życie jest trudne...!


 (4) Pożegnanie



 .... Dziewczyny po chłodnym przywitaniu matki poszły usiąść w dużym pokoju i Lena zaczęła rozmowę, powiedziała ze złą miną do matki - czemu całe życie nas okłamujesz ?! - matka temu zaprzeczyła, a po chwili powiedziała - bardzo was przepraszam ale jak bym nie uciekła to już byście pewnie nie żyły !! - Nicole i Lena zrobiły wielkie oczy i młodsza córka zapytała - czemu tak myślisz?1 - matka spuściła głowę i odpowiedziała - ponieważ mi ktoś groził . Dwie siostry po patrzały się na siebie i nagle Lena wyszła z domu żeby ochłonąć trochę, a w między czasie Nicole poszła na górę do swojego pokoju, usiadła na łóżku, puściła muzykę i zasnęła. Matka czuła że się strasznie przez te lata odsunęła od córek, bardzo była tym faktem poirytowana. Lena po dwóch godzinach wróciła do domu, a tam zastała matkę śpiącą na kanapie, poszła szybko na góre do pokoju siostry z obawą że uciekła, ale tam okazało się że Nicole zasnęła. Lena sama poszła wtedy spać ponieważ była zmęczona najbardziej tą rozmową z matką.Rano gdy Nicole się tylko obudziła poczuła jakby ktoś robił jajecznicę, dlatego szybko pobiegła do siostry pokoju i zaczęła ją budzić, Lena także poczuła od razu ten zapach i siostry poszły na dół, a tam zobaczyły nakryty stół, nagle z kuchni wyszła matka z jajecznicą i powiedziała - proszę usiądźcie u jedzcie -córki były zaskoczone na jej widok.Po zjedzeniu Lena powiedziała - dziękuje że przynajmniej to dla nas zrobiłaś :) - matka odpowiedziała - nie masz za co dziękować w końcu jestem wam to winna - i Nicole zaczęła zbierać naczynia, a przy tym matka też, a Lena poszła się umyć bo miała po południu iść do pracy.W tym czasie kiedy starsza córka była w pracy to Nicole opowiadała mamie co się działo przez te lata co jej nie było. Kiedy Lena wróciła z pracy zawołała - mamo muszę tobie coś bardzo ważnego powiedzieć! - matka wystraszona szybko pobiegła z dużego pokoju do przedpokoju i zapytała - coś się stało?? - córka odparła - nie, nic takiego tylko chciałam tobie powiedzieć że chcę wyjechać do Paryża na zawsze ! - mama była zszokowana ponieważ nigdy nie pomyślała nawet że jej któreś dziecko nie będzie żyło w przyszłości w Polsce i odparła - Jak to? czemu chcesz to zrobić?! - Lena odpowiedziała matce najlepiej jak umiała - czuję że właśnie tam znajdę szczęście...- matka zrozumiała to i nawet dała córce pieniądze na samolot. Lena była wtedy najszczęśliwszą osobą na świecie. Już p miesiącu Lena miała samolot, na lotnisko przyszła siostra i matka, wszystkie trzy nie umiały się powstrzymać od łez i bardzo czule się żegnały. Lena powiedziała - nie martwcie się wkrótce tu jeszcze jak się tylko odnajdę w życiu i poszła wolnym i zdecydowanym krokiem do samolotu. Nicole i jaj mama stały jeszcze ponad godzinę na lotnisku.