Translate

środa, 6 sierpnia 2014

Mamo, dlaczego akurat teraz...?

 Mamo, dlaczego akurat teraz...?

Poszłam na imprezę do kumpeli.... Był alkohol, dobra muzyka i oczywiście chłopcy.... Było idealnie.... 
Lecz wszystko kiedyś się kończy.... Niestety... 
Chłopak z którym przyjechałam na imprezę, który był mi bliski, chciał odwieźć mnie do domu... ufałam mu, lecz wolałam odmówić, ponieważ był pijany... Jednak po długich namowach chłopaka, zgodziłam się. Obiecał że będzie ostrożny na drodze. 
Wsiedliśmy do auta, po chwili miłej jazdy, widziałam wszystko przez mgłę... Poczułam jak lecę do przodu jak na kolejce w wesołym miasteczku.... Ale ta kolejka była dziwna, czułam ból... Po chwili zobaczyłam że leżę na ziemi... Była taka zimna.... Nie wiedziałam co tu robię i dlaczego wszystko mnie boli... Dopiero po dłuższej chwili zobaczyłam twarze przerażonych ludzi i wtedy zrozumiałam że był wypadek w którym uczestniczyłam. Zamknęłam oczy. Gdy zasypiałam pomyślałam o mamie... Zadawałam sama sobie pytania, dlaczego akurat ja, dlaczego teraz, gdy wszystko zaczęło się układać, dlaczego gdy mnie ktoś pokochał musiało się stać coś tak strasznego... Proszę mamo odpowiedz mi.... Tak bardzo bym chciała żebyś w tym momencie... momencie mojej śmierci była ze mną, odpowiedziała mi na nurtujące mnie pytania i pocieszyła mnie... Ale to było nie realne... Dlaczego mnie zostawiłaś samą gdy miałam 7 lat... Gdy odeszłaś tata zaczął pić... Już go nie obchodziłam... Gdybyś była przy mnie może by do tego nie doszło... Tak bardzo mi ciebie brakuje.... Kocham cię mamo.
Jeśli kiedyś się spotkamy powiedz mi jedno... że nigdy już mnie nie zostawisz.
Poczułam nagły ból w klatce piersiowej, lecz go zignorowałam, a gdy otworzyłam oczy, ujrzałam ją... Moją mamę... Uśmiechnęłam się i spytałam z nadzieją w oczach :
- Mamo czy to naprawdę ty?
- Tak kochanie - odpowiedziała z uśmiechem na ustach.
- Ale to nie możliwe.... Przychodziłam na twój grób co tydzień, składałam na nim kwiaty, modliłam się... 
Nie, to nie może być prawda... - Powiedziałam ze łzami w oczach - Mamo, czy ja też.... - upadłam na kolana przed nią nie kończąc zdania. Przytuliła mnie mówiąc - Córeczko nic się nie bój, wszystko będzie w porządku. Będziemy nareszcie razem. Kocham cię.
Podniosłam głowę i na mojej zapłakanej twarzy pojawił się uśmiech, wtedy wiedziałam że mama będzie ze mną już zawsze.



Wybaczcie że tak długo mnie nie było, ale wakacje, odpoczywam... ^^ 
W nagrodę macie tu piękną historię...
Mam nadzieję że się spodoba...
Dawajcie komentarze bo to motywuje do dalszej pracy....

niedziela, 22 czerwca 2014

The bravery and love is all you need.

 The bravery and love is all you need.

  Byłam zwykłą dziewczyną chodzącą do polskiego gimnazjum... W ostatniej klasie dowiedziałam się czegoś szokującego podczas kłótni z rodzicami, a mianowicie kobieta która mnie wychowywała i na którą od zawsze wołałam "mamo" wcale nią nie była... Gdy to usłyszałam szybko wybiegłam z domu ze łzami w oczach. Nie wiedziałam gdzie biec i co ze sobą zrobić... Przez całą noc błąkałam się po mieście myśląc "Kto jest moją prawdziwą matką?" i "Czemu mnie tyle okłamywali?". Z samego rana wróciłam do domu, tam zobaczyłam siedzących rodziców na sofie w salonie, spytałam : 

- Dlaczego mnie okłamywaliście? 

- Sam nie wiem - Odpowiedział tata

- Dlaczego teraz?
- Samo tak wyszło - Powiedziała "mama"
Poszłam do swojego pokoju, tam usiadłam na łóżku i myślałam nad tym co teraz będzie, gdy nagle wszedł tata i powiedział:
- Przepraszam że teraz ci o tym mówię...
- Przeprosiny nic nie zmienią... Stało się... - Powiedziałam ze łzami w oczach i spytałam - Kto jest moją biologiczną matką? 
Tata z zająknięciem odpowiedział - Byłem kiedyś z twoją "matką" i spotkałem w delegacji pewną Koreankę nazywała się Choi JiHwa, była piękna, zakochałem się w niej i się stało... 
- Moją matką jest Koreanka ?! 
- Tak, przepraszam.... - Powiedział i wyszedł
Zaczęłam szukać w internecie coś na jej temat, ale znalazłam tylko jedną osobę o takim imieniu i nazwisku, była to matka Zelo.... Tak więc poszłam szybko do taty i spytałam czy wie jak wygląda, powiedział - Tak, wiem... - Pokazałam mu ją razem z Zelo na jednym zdjęciu, tata  powiedział - To jest ona ze swoim synem... Masz starszego brata - Nic nie powiedziałam i poszłam się zamknąć w pokoju... Nie wychodziłam z pokoju przez 3 dni, aż w końcu tata przyszedł do mnie i powiedział - Dam ci do niej namiary, a ty już się z nią dogadaj - Wzięłam od niego wszystko co trzeba i napisałam do niej e-mail, było mi w miarę łatwo, ponieważ uczyłam się Koreańskiego... Uwielbiałam Koreę...
Moja biologiczna matka odpisała mi... W e-mailu było zawarte że cieszy się że nareszcie o wszystkim wiem i żebyśmy razem pisały. Odpisałam jej tak jak należy. Pisałyśmy ze sobą około pół roku, aż zapytała czy chciałabym przylecieć do Korei i z nią zamieszkać, choć na chwilę.... Z lekkim wahnięciem zgodziłam się. Tydzień później miałam samolot. Wyleciałam, byłam podekscytowana. Na lotnisku już na miejscu przywitał mnie bardzo miło i ciepło Zelo z ommą *. Pojechaliśmy do niej do domu i się poznawaliśmy, aż Zelo zaproponował mi wycieczkę po Seulu i spotkanie z B.A.P.... Uśmiechnęłam się i powiedziałam że bardzo chętnie, lecz jestem zmęczona (strefa czasowa, długi lot, itp.). Zapytałam czy możemy to zrobić następnego dnia, zgodził się... Tak więc poszłam do wskazanego mi wcześniej pokoju spać. Rano gdy tylko wstałam poszłam się szybko umyć, ubrać i zeszłam do kuchni, tam omma przygotowała śniadanie dla wszystkich. Po zjedzeniu przyszedł Zelo i powiedział że już jedziemy, tak więc podekscytowana poszłam ubrać buty i wyszliśmy... Było wspaniale. Po zwiedzeniu małej części Seulu pojechaliśmy do dormu B.A.P tam poznałam wszystkich i się z nimi zaprzyjaźniłam. 
Kolejne tygodnie, a nawet miesiące mijały na poznawaniu języka, kultury, smaków i ludzi w Korei.

Po kilku miesiącach gdy już się oswoiłam z całą sytuacją zobaczyłam że są przesłuchania na treinee w każdej wytwórni, pomyślałam że zawsze chciałam być taką treinee i postanowiłam spróbować. Następnego dnia poszłam na przesłuchanie do SM Ent. (choć nie przepadałam za tą wytwórnią). Zatańczyłam swój taniec i powiedzieli że zadzwonią... Tydzień później zadzwonili i się umówili ze mną na następne spotkanie. Na ów spotkaniu okazało się że chcą mnie jako trainee, cieszyłam się jak dziecko. Zgodziłam się. 
Pierwszy mój trening wyglądał tak że chłopaki z EXO pokazywali mi różne ćwiczenia i nauczyli mnie połowy choreografii do "Wolf"... Tak właśnie ich poznałam.
Pewnego dnia z kumpelami ze szkoły (tak uczyłam się w Koreańskiej szkole) poszłyśmy do klubu z karaoke... Wygłupiałyśmy się śpiewając, lecz nagle puściły poważną piosenkę i ja ją miałam zaśpiewać, tak zrobiłam, ale nie spodziewałam się że tego samego dnia czwórka chłopaków z EXO postanowi zrobić sobie dzień wolnego i przyjść w to samo miejsce. Gdy śpiewałam oni stali za drzwiami... wszystko słyszeli. Pod koniec piosenki weszli i zaczęli klaskać, zarumieniłam się i podziękowałam.
 Chanyeol powiedział:
- Ale ty ślicznie śpiewasz 
- Nie, to były tylko wygłupy - Odpowiedziałam 
- Suho odparł - Powinnaś iść zaśpiewać w SM Ent. na pewno byś ich zaskoczyła... Masz wielki talent, nie zmarnuj go...
- Hymm... dziękuję, może masz rację... 
Luhan który był wśród tej czwórki złapał mnie za rękę i zaciągnął do autobusu, którym jechaliśmy do wytwórni. Jak przyjechaliśmy, poprosił abym zaśpiewała razem z nim "Baby don't cry" odparłam że nie, zapytał dlaczego, powiedziałam:
 - ponieważ to piosenka stworzona dla kobiety i powinien ją śpiewać mężczyzna 
- odparł - w tej właśnie chwili jest nie ważne o czym ona opowiada, lecz ważne abyś ją ze mną zaśpiewała - zgodziłam się. Stanęliśmy przed drzwiami do jednego z dyrektorów kierujących wytwórnią i Luhan chwycił mnie za rękę, spojrzał na mnie i powiedział - Będzie dobrze - i się uśmiechnął, odwzajemniłam uśmiech i zaczęliśmy śpiewać. Dyrektor zaskoczony wyszedł, by sprawdzić co się dzieje, wtedy ujrzał nas nieprzestawających śpiewać. Dyrektor poczekał aż skończymy i powiedział:
 - Brawo, to było wspaniałe.... Zapraszam do siebie i zwołam wszystkich - Tak właśnie się zaczęła moja historia z małą karierą wokalną. 
Pierwszą piosenkę jaką wykonałam była piosenka zaśpiewana z Luhanem, ponieważ dyrektorzy stwierdzili że nasze głosy razem wzięte brzmią idealnie, tak jakbyśmy coś do siebie czuli. 
Po promocji naszej piosenki poszliśmy na stawik koło którego był mały most, stanęliśmy na nim i wsłuchiwaliśmy się w szum płynącej wody. Luhan spojrzał na mnie i powiedział - Jesteś niesamowicie piękna... Chyba się w tobie zakochałem - i pocałował mnie namiętnie. Zelo, który przechodził obok widział wszystko i wiedział że będziemy razem, lecz się nie zatrzymał, stwierdził że nie będzie nam przeszkadzał. Po pocałunku z uśmiechem na ustach rozmawialiśmy i dopiero gdy zaczęło być nam chłodno (o 3 w nocy) postanowiliśmy iść do dormu EXO, ponieważ nikogo tam nie było (wszyscy wyjechali). Już na miejscu usiadłam na sofie w salonie, a Luhan nalewał szampana. Szczęśliwi razem siedzieliśmy i rozmawialiśmy, aż nagle on ponownie zaczął mnie całować i dotykać. Spędziliśmy razem upojną noc. Rano obudziłam się w łóżku przy ukochanym, spojrzał na mnie i powiedział :
- Właśnie zrozumiałem że cię kocham
- Odparłam z bananem na ustach - Chyba czuję to samo do ciebie... 
- Tak, naprawdę? - Powiedział zarumieniony, uśmiechając się.
- Tak.... Kocham cię Luhan - Powiedziałam i pocałowałam go.
Po wspaniałych chwilach, wstałam i poszłam do kuchni w samej bieliźnie, zrobić nam kawy. Luhan przyszedł i odparł - Jesteś przepiękna - uśmiechnęłam się i robiłam kawę dalej. Ukochany zaczął robić śniadanie. Usiedliśmy przy stole, jedliśmy i rozmawialiśmy. Po śniadaniu poszliśmy się umyć i wyszykować. Gdy już byłam ubrana i gotowa do wyjścia (do domu, bo chłopaki wracali) Luhan pożegnał mnie długim namiętnym pocałunkiem. Wyszłam i w drodze do domu rozmyślałam o tym co się wydarzyło. W połowie drogi spotkałam Zelo, powiedział mi o wszystkim co widział i zapytał czy jesteśmy razem. Milczałam, gdy weszliśmy do domu, odpowiedziałam mu :
- Tak jestem z nim i go kocham 
- Brat odparł - Z pewnością będziesz z nim szczęśliwa - i przytulił mnie mocno. 
Stwierdziłam że to jest najlepsze co mnie w życiu spotkało. Spotykałam się z Luhanem parę miesięcy po kryjomu. Pewnego wieczoru spotkaliśmy się u niego, gdy chłopaków nie było, bo poszli na miasto. Z ukochanym zaczęliśmy się całować w przedpokoju, jak tylko przyszłam, I właśnie w tym momencie wparował Lay z Suho i wszystko widzieli. My speszeni zrobiliśmy się czerwoni. 
Usiedliśmy całą czwórką na kanapie, aby wszystko wyjaśnić. Opowiedzieliśmy wszystko. Lay i Suho byli zaskoczeni i spytali:
- Czemu tyle czasu to ukrywaliście? 
- Ponieważ baliśmy się waszej reakcji - Odparłam, a Luhan potwierdził.
Wtedy Luhan spytał : 
- A czemu wy tak do dormu wparowaliście? 
- Suho odpowiedział - Zapomnieliśmy kasy i przyszliśmy po karty kredytowe... 
Suho także powiedział że powinniśmy tego od samego początku przed nimi nie ukrywać i że powinniśmy wyjaśnić całą sytuację całemu zespołowi, ponieważ jesteśmy jedną wielką rodziną.
Następnego wieczoru zebraliśmy się wszyscy, aby obejrzeć film i to właśnie był dobry moment żeby o wszystkim im powiedzieć. Tak więc zrobiliśmy. Wszyscy byli zaskoczeni, ale szczęśliwi i nie przejmowali się niczym, po poważnej rozmowie całego zespołu zaczęliśmy oglądać film.
 THE END

czwartek, 15 maja 2014

Guksae - Wielka pieczęć

Guksae - Wielka pieczęć

Pieczęć

Wielka pieczęć jest używana na ważnych dokumentach narodowych. W rezultacie przypieczętowanie dokumentu przy użyciu Guksae stanowi ostatni krok w zatwierdzeniu go. W pewien sposób tworzy to historię. Wielka pieczęć symbolizuje narodową administrację, władzę i kulturę.
Rząd zaadaptował nową wielką pieczęć 1 stycznia 1999 roku, by uczcić 50 rocznicę powstania Republiki Korei oraz by odzwierciedlić dziedzictwo kulturowe kraju.
Uchwyt nowej pieczęci stanowi modernistyczna rzeźba pary feniksów szykujących się do odlotu, trzymających róże Sharon, narodowy kwiat, w dziobach. Symbolizuje to pragnienie Korei, by stać się centralną nacją w świecie w drugim tysiącleciu wraz z narodowym powodzeniem, wznoszącym się jak odlatujący feniks.
Koreańskie litery wyrzeźbione są w Hangeul'u by oddać honor królowi Sejong'owi Wielkiemu, na którego to dworze powstał koreański alfabet.

Mam nadzieję że się podobało i  komentarze mile widziane :D

sobota, 26 kwietnia 2014

The sad story of Jonathan

The sad story of Jonathan


 Był kiedyś pewien chłopak o imieniu Jonatan. Był on nieśmiałym chłopczykiem z biednej rodziny. Pewnego dnia Jonatan stanął przed szkolną ubikacją do której żaden dzieciak nie odważył się nigdy wejść, ponieważ twierdzili że tam straszy, on jednak tam wszedł, ale z lekkim strachem. Spodobało mu się siedzenie tam, ponieważ było tam cicho i spokojnie. Dziennie wchodził do tej samej ubikacji na każdej przerwie przez następne 4 lata. Był już w 7 klasie gdy nagle zamienili ubikację na wielki schowek. Jonatan był z tego powodu smutny i zły. By wyrzucić swoją złość zaczął chodzić na zajęcia z wokalu. Pani która go uczyła nie wiedziała że chłopak ma aż tak piękny głos. Po pół roku codziennego ćwiczenia swego głosu chłopak trafił na festiwal. Zajął niestety 4 miejsce. To mu uświadomiło że powinien zacząć jeszcze więcej ćwiczyć. Po latach gdy już w między czasie wygrał 2 różne festiwale śpiewał i grał na gitarze dla rozrywki przechodzących na rynku ludzi, tam go podziwiali i wrzucali mu parę groszy do kapelusza. Pewnego słonecznego dnia przechodził tamtędy mężczyzna który pracował w wytwórni, zaczepił Jonatan'a lecz on nie przestał grać, dopiero jak skończył piosenkę zapytał o co chodzi. Mężczyzna dał propozycję spotkania się w wytwórni, chłopak się zgodził i następnego dnia poszedł w to miejsce. Był to gigantyczny budynek. Jonatan wszedł do holu, a tam akurat był ten mężczyzna. Przywitał chłopaka i zaprosił do siebie, tam było około 3 ludzi siedzących przy stole. Mężczyzna powiedział żeby ten zaśpiewał, więc tak zrobił, wyszło doskonale. Wszystkim osobą na sali opadły szczęki z wrażenia.
Wszyscy zaczęli klaskać i powiedzieli żeby zaśpiewał na najbliższym koncercie, ten się zgodził.
Tak się właśnie zaczęła kariera Jonatan'a, jednakże po 3 latach wspaniałej kariery przydarzyło mu się coś okropnego. Jak co roku poszedł do lekarza na rutynowe badanie i okazało się że ten ma raka mózgu. Przyjął tą wiadomość spokojnie lecz w środku był przerażony. Po pół roku leczenia jego stan się tylko pogorszył i trafił do szpitala, po 2 dniach lekarz przyszedł do sali na której leżał chłopak i z zaciśniętym gardłem powiedział że już niestety nic się nie da zrobić. Chłopak zapytał ile ma jeszcze czasu, ten mu odpowiedział że około tygodnia. Jonatan gdy to usłyszał zaczął płakać i zadzwonił do swojej mamy. Taty niestety nie miał, ponieważ jak miał 5 lat (Jonatan) ten umarł na raka żołądka i to się chłopakowi wtedy przypomniało. Matka przyjechała tak szybko jak się tylko da. Syn jej wszystko opowiedział i powiedział żeby nic nie mówiła Jessice (jego dziewczynie) ta dla syna zrobiłaby wszystko, więc uszanowała jego decyzję. Po 6 dniach był tak słaby że sam nawet nie zdołał złapać telefonu, gdy przyszła matka powiedział żeby zadzwoniła po Jessice, jak powiedział tak zrobiła. Jessica była godzinę później, gdy przyjechała Jonatan już umierał zdążył jej wręczyć ze łzami w oczach kartkę i powiedzieć jej z wielkim trudem - Kocham cię - dziewczyna przytuliła go i po chwili na niego spojrzała, wtedy zobaczyła że jej ukochany nie żyje. Jessica krzyczała żeby nie odchodził, lecz odszedł.
Jonatan zmarł mając 24 lata i nigdy się nie dowiedział że Jessica była w ciąży. Po 8 miesiącach urodziła pięknego chłopca, podobnego do tatusia i nazwała go tym samym imieniem co miał jej zmarły chłopak Jonatan.
Jessica do końca życia nie znalazła nikogo innego i żyła tylko ze swoim synem.
THE END

piątek, 25 kwietnia 2014

Japońskie...

Japońskie święta 

 Zauważyłam że nic nie dodaję wspólnego z Japonią, tak więc postanowiłam że napiszę o świętach... Żeby to napisać poradziłam się trochę siostry i także szperałam w internecie.... A więc udało się ^^ Myślę że ten post wam się spodoba :D

Lista pięciu sezonowych świąt (節句 sekku lub 五節句 go sekku). Sekku zostały oficjalnymi świętami podczas epoki Edo. Oto one :

1. 7 stycznia  – 人日 (Jinjitsu – "Dzień Ludzi") lub 七草の節句 (Nanakusa no sekku – "Uczta siedmiu ziół")

2. 3 marca  – 上巳 (Jōshi, Jōmi), 桃の節句 (Momo no sekku – "Święto Brzoskwiń") lub 雛祭り (Hina matsuri), Dzień Dziewcząt.

3.  5 maja  – 端午 (Tango), 端午の節句 (Tango no sekku), 菖蒲の節句 (Ayame no sekku)
Dzień Chopców. Przypada w tym samym dniu, co narodowy Dzień Dziecka.

4.  7 lipca  – 七夕 (Shichiseki, Tanabata) lub 星祭り (Hoshi matsuri ) – astralne święto zakochanych

5.  9 września  – 重陽 (Chōyō), 菊の節句 (Kiku no sekku) – Festiwal Chryzantem

Do Sekku nie zalicza się następujących świąt:
  • 1 stycznia – Nowy Rok
  • 15 sierpnia – Obon
  • 31 grudnia – Ōmisoka

Hanbok



Hanbok - Koreański strój narodowy

1. Historia :
Hanbok charakteryzuje się prostą linią i brakiem kieszeni. Damski hanbok składa się ze spódnicy i kurtki w stylu bolero, natomiast męski z szerokich spodni związanych w kostkach i krótkiej kurtki. Hanbok jest noszony przez Koreańczyków w każdym wieku, głównie podczas tradycyjnych świąt i specjalnych spotkań, mających koreańskie zabarwienie. Niektóre z podstawowych elementów współczesnych hanboków, kurtki (chogori) i spodnie (paji) były prawdopodobnie noszone już bardzo dawno temu, ale zaczęły się rozwijać w czasie okresu Trzech Królestw (57 B.C - 668 A.D.). Krótkie, ciasne spodnie i ciasne, sięgające do pasa kurtki były noszone zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn już na początku tego okresu, czego dowodem są malowidła w starożytnych grobowcach. Pod koniec okresu Trzech Królestw Chiny zapoznały Koreańczyków z mandaryńskimi, jedwabnymi togami, które były noszone przez wysoko postawionych członków społeczeństwa i urzędników. Szlachcianki zaczęły nosić długie spódnico-spodnie i sięgające bioder kurtki z szerokimi rękawami związane w pasie. Natomiast panowie zaczęli nosić szerokie spodnie związane w kostkach i wąskie, przypominające tunikę kurtki z mankietami, związane w pasie.

Pod koniec XIII wieku Koryo, królestwo, które rządziło Koreą od 918 do 1392, zostało wasalem Mongolii podczas panowania mongolsko-chińskiej dynastii Yuan. Jej 25 władca, Chungnyol-wang (1274-1308) pojął za żonę księżniczkę z dworu Kubla Khan i zaczął rozpowszechniać mongolską modę. Niektórzy twierdzą, że podczas trzech lat jego panowania, każdy urzędnik musiał zgolić włosy poza pasmem na środku głowy i zacząć nosić stroje prostego ludu mongolskiego. Podczas krótkiego okresu, kiedy Koryo było wasalem Mongolii, koreańsko-mongolskie królowe miały całkiem spory wpływ na modę tamtych czasów. Spódnica (chima) i kurtka (chogori) zostały skrócone. Kurtka została podciągnięta ponad talią i związana na klatce piersiowej szeroką wstęgą zamiast pasem, a rękawy zostały lekko zakrzywione. Wyższe klasy społeczne nosiły w ciepłe dni hanboki z ciasno plecionej tkaniny lub innych wysokiej klasy, lekkich materiałów, a w pozostałe z jedwabiu. Zwykły lud w najlepszym przypadku był ograniczony przez prawo i ubogie zasoby do bawełny. Stroje ludzi z wyższych klas cechowała bogata kolorystyka. Generalnie jasne kolory były noszone przez dzieci i młode dziewczęta, a ciemniejsze przez starsze kobiety i mężczyzn. Zwykły lud był ograniczony przez prawo do koloru białego, a na specjalne okazje do mdłych odcieni różu, jasnego zielonego, szarego i koloru przypominający węgiel.

 Zarówno kobiety jak i mężczyźni nosili włosy spięte w warkocz dopóki nie wzięli ślubu, kiedy to włosy mężczyzn wiązane były w węzeł na czubku głowy (sangtu), a kobiet w kłębek nad karkiem. We włosy kobiet wpięta była długa spinka, która utrzymywała konstrukcję, a także służyła jako ozdoba. Materiał i długość spinki zależały od klasy społecznej i statusu. Ozdoby mężczyzn również zależały od klasy i statusu.


2. Elementy hanboków damskiego i męskiego :


HanbokHanbok

3. Rodzaje hanboków :

Rodzaje hanboków zostały podzielone według statusu społecznego, klasy, płci i wieku noszących. Obecnie hanboki są noszone podczas specjalnych okazji i są podzielone zgodnie z ich funkcjami, m.in.: ślubne, świąteczne, pierwszo-urodzinowe, itd. 

* Myeongeol Hanbok
Zgodnie z tradycją koreańczycy okazują szacunek swoim rodzicom wcześnie rano pierwszego dnia Nowego Roku poprzez głęboki pokłon. Zarówno dzieci, jak i rodzice mają wtedy na sobie hanboki. Strój dzieci składa się na ogół z tęczowej jeogori (kurtka) i chimy (spódnica), bądź baji (spodni) w przypadku chłopców.

* Dol Hanbok
Pierwsze urodziny dziecka, dol, są tradycyjnie świętowane z życzeniami zdrowia i długiego życia. Tego dnia dzieci mają na sobie dol-hanbok bądź dol-ot. Chłopcy na ogół ubrani są w różową jeogori (kurtka) z długim niebieskim goreum (pasek materiału). Dziewczynki noszą jeogori w tęczowe paski.

* Hoegabyeon Hanbok
Hoegabyeon jest przyjęciem wydawanym przez dzieci by uczcić 61 urodziny któregoś z rodziców i życzyć mu długiego życia. Mężczyźni, którzy kończą 61 lat noszą geumgwanjobok, a kobiety dangui - rodzaj świątecznej sukienki na specjalne okazje.

* Hollyebok (Ślubny hanbok)
Ślubne hanboki charakteryzują się jasną kolorystyką materiału. Pan młody ma na sobie baji (spodnie), jeogori (kurtka), joggi (kamizelka), magoja (płaszcz) i durumagi (płaszcz wierzchni). Panna młoda ubrana jest w zieloną chimę (spódnica), żółtą jeogori (krótka kurtka), i wonsam (długi płaszcz wierzchni panny młodej). Jej włosy są specjalnie ułożone przy użyciu jokduri (specjalna ozdoba głowy).

* Saenghwal Hanbok
Używanie hanboków podlega skomplikowanym zasadom, dlatego też zostały wprowadzone uproszczone wersje hanboka. Zostały one stworzone z myślą o codziennym użytku. Są one bardzo proste i wygodne. Coraz więcej ludzi chce wyrazić swoją indywidualność poprzez noszenie czegoś, co łączy w sobie tradycyjne piękno i współczesną prostotę. Współczesna wersja hanboka ma wiele styli i tworzy się je z rozmaitych materiałów.




To już tyle na dziś. 
Mam nadzieję że się podobało.
I także myślę że wam to pomoże w poznawaniu Korei ^^.

sobota, 12 kwietnia 2014

Koreańskie...

Koreańskie święta narodowe



We wczesnej Korei uzywano kalendarza księżycowego, jak i w większości państw rolniczych. W późniejszym okresie Korea jak i reszta świata przyjęły kalendarz słoneczny. Mimo to spora część Koreańczyków nadal używa obu kalendarzy do określania ważnych dat i świąt.

Święta kalendarza słonecznego:

  • Nowy Rok - 1 stycznia
  • Dzień Ruchu Niepodległościowego - 1 marca
  • Dzień Dziecka - 5 maja
  • Dzień Pamięci - 6 czerwca
  • Dzień konstytucji - 17 lipca (nie jest wolny od pracy)
  • Dzień Wyzwolenia - 15 sierpnia
  • Święto Powstania Państwa - 3 października
  • Święta Bożego Narodzenia - 25 grudnia
  •  

Święta kalendarza księżycowego:

  • Nowy Rok (Seol-Nal) - Pierwszy dzień pierwszego miesiąca księżycowego (+ 2 kolejne dni)
  • Narodziny Buddy - Ósmy dzień czwartego miesiąca księżycowego
  •  Żniwa (Chuesok) - 14-16 dzień ósmego miesiąca księżycowego