Utrata
Żyła kiedyś dziewczyna o imieniu Cycylia która miała bardzo ciężkie życie, a mianowicie gdy miała pięć lat zmarła jej matka, bardzo ciężko było jej się pozbierać po tym zdarzeniu ale ojciec jej pomógł, lecz jak miała osiem lat ojciec zachorował na raka i zmarł po czterech miesiącach tydzień przed urodzinami córki. Utrata rodziców bardzo ją zdołowała, Cycylią zajęła się babcia (matka ojca). Mijały lata, aż Cycylia w końcu skończyła szesnaście lat, cieszyła się z tego ale miesiąc przed urodzinami dowiedziała się że jest chora na białaczkę. Cycylia się załamała, ale się nie poddawała i chciała walczyć z chorobą. Dziewczyna bardzo głęboko w sercu wiedziała że jej się uda, i że przeżyje, że jeszcze w przyszłości będzie miała męża i dzieci.
Po nie długim czasie (około pół miesiąca) Cycylia trafiła do szpitala, tam musiała mieszkać aż wyzdrowieje. Po bardzo długim (dwu miesięcznym) szukaniu dawcy dla dziewczyny lekarze chcieli się już poddać ponieważ nie umieli znaleźć dla niej dawcy. Lecz wtedy gdy lekarze się poddawali (już powoli), to wtedy właśnie znalazł się dawca. Jak tylko Cycylia się o tym dowiedziała to była bardzo szczęśliwa aż się popłakała ze szczęścia i bardzo prosiła żeby zrobiono wszystko co trzeba już następnego dnia. Lekarze się zgodzili ponieważ wiedzieli w jak krytycznym jest stanie. Ze szczęścia Cycylia zmarła w nocy, przed zabiegiem.Babcia Cycyli się tak załamała widząc ją rankiem nieżywą na łóżku szpitalnym że wybiegła z sali do kuchni w szpitalu chwyciła z nóż i pobiegła do pokoju wnuczki tam jednak zobaczyła duchów jej rodziców płaczących nad nią i mówiących do babci "dziękujemy że byłaś przy niej ten cały czas", babcia po usłyszeniu tych słów wbiła sobie nóż w serce (mając nadzieje że się spotka jeszcze z wnuczką która przeszła strasznie dużo w życiu).

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz